Rodzice chrzestni, dziadkowie, przedstawiciele bliższej i dalszej rodziny prześcigają się w ofiarowaniu drogich komunijnych prezentów.
Nie skutkują apele księży, zalecających wstrzemięźliwość, ani przestrogi socjologów przed konsumpcyjnym rozpasaniem.
Dziewięcioletni Michał, odkąd tylko poznał datę przystąpienia do Pierwszej Komunii Świętej, zaczął tworzyć listę prezentów. Znalazły się na niej m.in.: komputer, odtwarzacz MP4, nowy telefon komórkowy, kilka gier komputerowych oraz dziecięcych narzędzi.
Gdy propozycje Michała dotarły do krewnych, zaczęło się gorączkowe liczenie. Najdroższe prezenty przypadły chrzestnym i najbliższym. Zakup odtwarzacza MP4 wzięły na siebie babcie chłopca. Chrzestni, wspomagani swoim rodzeństwem, składają się na komputer, a kuzyni na telefon komórkowy. Gry i narzędzia rodzina podzieliła sprawiedliwie między siebie.
Rodzice Michała nie widzą w tej sytuacji niczego niestosownego. Przypominają, że sami ofiarowują drogie prezenty, a komunia to wyjątkowe święto.
Podobnie myślą handlowcy.
Sklepowe półki aż uginają się pod ciężarem sprzętu elektronicznego, drogich rowerów i gadżetów, np. robotów. Do placówek dowożone są ciężarówki sprzętu. Wioletta Batóg, rzecznik prasowy sieci salonów z wyposażeniem AGD i RTV, obserwuje, że klienci wybierają coraz droższe prezenty komunijne dla dziewięciolatków.
Towar z najniższej półki cenowej cieszy się mniejszym zainteresowaniem niż kilka lat temu. Do najtańszych upominków należą gry strategiczne. Ich ceny zaczynają się już od 50 zł, podczas gdy za „myślącego” robota trzeba zapłacić aż 1200 zł.
Sklepy internetowe wspomagane hasłem „Czas komunii jest wyjątkowym okresem w życiu każdego człowieka” kuszą np. laptopami w cenie 7500 zł i aparatami cyfrowymi za 1100 zł. Zakup konsoli Playstation to natomiast wydatek rzędu 500 – 2500 zł. Na liście komunijnych życzeń są także... pianina, kosztujące kilkanaście tysięcy zł.
Zdaniem dr Marii Zahorskiej, socjologa z Uniwersytetu Warszawskiego, komunijny szał zakupów to nic innego jak rozpasanie konsumpcyjne. – Po latach biedy, braku dostępu do wielu dóbr materialnych, wreszcie nie musimy się ograniczać – tłumaczy. – Wiele rodzin za punkt honoru stawia sobie zaprezentowanie bliskim stanu posiadania. Tendencję tę podchwycili handlowcy, wspomagani reklamami. Sakrament komunii ginie w konsumpcji.
Księża starają się temu przeciwstawiać. W parafii pod wezwaniem św. Faustyny Kowalskiej w Łodzi przygotowania do komunii zaczynają się trzy lata wcześniej. Proboszcz, ks. Wiesław Potakowski, naucza o istocie sakramentu, kładzie nacisk na przygotowanie duchowe do spotkania z Chrystusem. Jego zdaniem, tak prowadzone dzieci i ich rodzice nie skupiają się na aspekcie handlowym komunii.
Kościelne święto, jakim jest komunia, przemienia się w wielką handlową fiestę. Istnieje uzasadniona obawa, że niebawem o samym sakramencie mało kto będzie pamiętał.
Komunijne marzenia Marka
Marek do Pierwszej Komunii Świętej przystąpi 22 maja: komunia to sakrament, tak samo ważny jak chrzest. Pierwszy raz będę mógł przyjąć ciało Chrystusa. Już nie mogę się doczekać. Cieszę się też z prezentów, najbardziej chciałbym dostać aparat fotograficzny i Playstation.
Alicja Zboińska, Dziennik Łódzki
|
|
16/05/2011
Komunijne kwiaty |
|
|
10/12/2011
Łańcuszek, medalik, różaniec. Komunijny "must have" |
|
|
23/04/2010
Stylizacja fryzury dziewczynki - samodzielnie czy z pomocą fryzjera? |