Szósta nauka Pawła Kowalskiego SJ z cyklu "Przygotowania do Pierwszej Komunii", skierowana do Rodziców dzieci komunijnych. Rozmawiamy o stresie i nerwach przed Pierwszą Komunią.
Dzieci, przystępujące do Pierwszej Komunii Świętej bardzo przeżywają ten ważny dzień. Boją się, że zapomną modlitwy, pieśni, nie będą wiedziały jak przyjąć komunię. Czy jest sposób na to, by opanować ten stres? Czy jeśli czegoś zapomną, będzie to oznaczało, że nieprawidłowo przyjęły Pierwszą Komunię Świętą?
Komunia święta to nieopisana tajemnica jedności z Bogiem. Lubię porównanie, które odnosi się do momentu złożenia ciała Jezusa do grobu. Złożono je tam tylko po to, aby mógł w nim Zmartwychwstać. Tak też jest z nami. Jezus jest złożony w nasze serca po to, aby mogło się w nich dokonać prawdziwe królowanie Życia, aby On sam mógł przywrócić do życia to wszystko, co było martwe.
To misterium mają ułatwiać pewne reguły, pewne "sposoby postępowania", które mają pomóc pięknie stać się uczestnikiem tej tajemnicy. Można przecież powiedzieć, może nieco prowokacyjnie, że "to tylko reguły" bo Bóg jest ponad nimi, jest nieskończenie większy niż one i nieskończenie bardziej miłosierny niżeli możemy sobie wyobrazić.
Oczywiście nie znaczy to, że nie powinniśmy przestrzegać zasad - one bowiem nadają kształt wspólnemu życiu Kościoła, który stanowimy my wszyscy. Dlatego z jednej strony warto przykładać się do przestrzegania odpowiedniego porządku, a z drugiej nie trzeba się martwić, jeżeli coś wyleci z głowy, pomyli się słowa. Tak na prawdę to nie jest aż tak ważne. Najważniejszą rolę mają tutaj rodzice, którzy najlepiej mogą ośmielić dziecko.
Rodzice również denerwują się przed Pierwszą Komunią Świętą swojego dziecka. Co powinni robić, aby stres nie zawładnął nimi podczas ważnego dnia?
Stres z jednej strony nas paraliżuje, ale z drugiej jest przejawem tego, że coś jest dla nas istotne. Jeżeli więc czujemy zdenerwowanie warto sobie zadać pytanie, czym on jest spowodowany.
Czy jest to strach, że dziecko popełni jakiś błąd? Czy wszystko przebiegnie dobrze? Czy goście będą zadowoleni? Czy też, że może po prostu to bardzo ważny dzień i chcemy żeby był on po prostu piękny?
Jeżeli będziemy mieli odwagę, aby stanąć w prawdzie przed sobą samym wówczas zobaczymy co tak na prawdę jest dla nas najważniejsze tego dnia.
Oczywiście nie rozwiąże to problemu stresu, większa świadomość sprawi jednak, że stres nie będzie nas paraliżował.
Trema w dniu Pierwszej Komunii Świętej. Jak ją pokonać tuż przed wejściem do kościoła?
To, co dziecko ośmiela, to świadomość, że rodzice je kochają i są z nim. Czyli warto zamiast instrukcji "uważaj, żeby się nie potknąć" mówić o tym, że cieszymy się, że w końcu nastał ten dzień, że bardzo je kochamy.
Dzieci często mdleją na samej mszy, więc warto dopilnować, żeby zjadło rano dobre śniadanie, a w kościele mieć pod ręką coś słodkiego i coś do picia - tak na wszelki wypadek.
Zobacz listę wszystkich nauk Pawła Kowalskiego SJ
Nota biograficzna:
Paweł Kowalski SJ - Jezuita, instruktor harcerski. Organizator duszpasterstwa harcerskiego w Małopolsce. Zaangażowany w tworzenie propozycji harcerstwa dla osób pełnoletnich w Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. W latach 2005-2008 student filozofii na jezuickiej uczelni "Ignatianum" w Krakowie. Jeden z byłych webmasterów www.jezuici.pl, grafik komputerowy. Zaangażowany w obozowe rekolekcje harcerskie "Duszochwaty". Kilkukrotny przewodnik jezuicko-harcerskiej grupy pielgrzymkowej "Szara". Przez dwa lata współorganizator Szkoły Kontaktu z Bogiem. Współredaktor serwisu www.jezuici.pl/rozmawiamy oraz Prawdopodobnie Pierwszych rekolekcji na facebooku "Brzytwą po schematach". Aktualnie studiuje na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Pasjonat pieszych wędrówek oraz... mocnej muzyki rockowej.
|
|
03/04/2010
List Jana Pawła II do dzieci |
|
|
08/01/2011
List bp Długosza cz. 2 |
|
|
10/02/2011
Znaczenie Komunii Świętej |