Ks. Jan Twardowski dla dzieci
Ks. Jan Twardowski dla dzieci
Anegdoty, wiersze i wierszyki autorstwa Ks. Jana Twardowskiego
Poetycka twórczość Ks. Jana traktuje zarówno o Bogu, jak i o człowieku, pełna jest pogody ducha i miłości do bliźniego. To właśnie takiego serdecznego nastawienia do świata i ludzi powinniśmy uczyć nasze dzieci, zwłaszcza te, które przygotowują się do przyjęcia sakramentu Pierwszej Komunii Świętej.
Jak powiedział sam Ks. Jan Twardowski:
„Życzmy sobie, abyśmy – mimo obowiązków – znaleźli czas dla własnej duszy. Nie myślę tylko o tym, by dojrzewał w nas dyplomowany profesor, lekarz, inżynier, ale by dojrzewał w nas po prostu człowiek – coraz bardziej serdeczny, bliski, kochający, przyjmujący z radością zarówno łaskę uśmiechu, jak i łaskę ciężkiej próby. Jeśli będzie w nas rósł taki człowiek, to i w nas, i na świecie będzie więcej pokoju i radości. Wszystkim trzeba prawdziwej miłości, bo ten, kto naprawdę kocha, jest mocniejszy.”
*
* *
Jakie to szczęście mieć rodzinę: mamusię, tatusia,
siostrzyczki, braciszków, dwóch dziadków i dwie babcie,
wujków i ciotek tak wiele, żeby się nie zmieścili w Kościele!
Jakie to szczęście, kiedy się nowe dziecko urodzi!
Rodzina powiększa się
o jeden nowy łebek,
o nowe dwie rączki,
o nowe dwie nóżki,
o nowy brzuszek
- i dziadek pierwszy, i dziadek drugi klaszczą w ręce,
że jest o jedno dziecko jeszcze więcej!
Kiedy jest duża rodzina, to jest kogo kochać;
i ciocię piątą i siódmą,
nawet taką okropną,
którą kochać trudno.
Dziadek odchodził za dziadkiem
i chociaż wszystko mija
- ciotek nam nie zabraknie,
stale się rodzi rodzina.
*
* *
Każdemu z nas należą się dwa święta osobiste
- urodziny i imieniny, nawet gdyby miał takie humory,
że nie chciałby ich obchodzić.
Urodzinami najczęściej cieszą się dzieci.
Jaka to radość móc powiedzieć:
- Mam pięć lat, a moja koleżanka tylko cztery!
*
* *
Pewien chłopiec zobaczył procesję wychodzącą z kościoła na ulicę:
chorągwie, feretrony, na rękach dziewczynek – poduszki haftowane.
Powiedział: - Będzie sprzątanie w kościele, bo wszystko wynoszą.
*
* *
Przyjdź Duchu Święty!
Dmuchaj na nas –
nie tyle o ile,
ale na całego!
*
* *